Żaneta Andrzejewska
Os. Wł. Jagiełły 9A/2
60-694 Poznań

 

Poznań, 10 września 2002
 

Wielkopolska Regionalna Kasa Chorych
ul. Piekary 15/16
61-820 Poznań
      Szanowni Państwo,
Piszę do Państwa, aby tą drogą wyrazić swoje zadowolenie z opieki medycznej podczas mego pobytu w ubiegłym miesiącu tego roku w KLINICE PROMIENISTEJ w Poznaniu.
Pod koniec lipca br. Okazało się, że muszę poddać się operacji ginekologicznej.
Po otrzymaniu skierowania na wspomnianą operację, mogłam oczywiście dokonać wyboru szpitala.
Zasięgnęłam więc opinii znajomych o placówkach tego rodzaju i wybrałam KLINIKĘ PROMIENISTĄ. Na mojej decyzji zważył niewątpliwie fakt, iż ta Klinika ma podpisaną z Państwem odpowiednią umowę. Nie stać by mnie było bowiem na prywatne opłacenie operacji i kosztów pobytu w szpitalu. W tym miejscu nadmienię tylko, że pracuję zawodowo już dwadzieścia sześć lat i przez cały ten okres regularnie opłacałam składki z tytułu ubezpieczenia. Z opieki szpitalnej korzystam wprawdzie drugi raz w życiu, ale tak się składa, że w ostatnich trzech latach prawie bez przerwy ktoś z najbliższej rodziny musi zostać poddany leczeniu szpitalnemu. Niestety w zdecydowanej większości przypadków opieka medyczna oraz warunki pobytu pozostawiają wiele do życzenia. Niekiedy bywają wręcz skandaliczne. Interweniowałam już u Państwa kilkakrotnie telefonicznie w niektórych sytuacjach. sytuacjach różnym zresztą rezultatem. Nie o tym jednak chciałam teraz pisać.
Wracając zatem do mojego pobytu w KLINICE PROMIENISTEJ z nieukrywaną przyjemnością informuję o bardzo miłym zaskoczeniu tak opieką medyczną, jak i warunkami pobytu.
Zacznę od tego, że termin operacji został ze mną autentycznie uzgodniony, a nie jak to miało miejsce w znanych ,mi dotychczas podobnych przypadkach po prostu narzucony. Zostałam tylko poinformowana, że operacja jest pilna i dlaczego.
Podczas pobytu wyraźnie odczuwałam dużą troskliwość i zainteresowanie moim stanem zdrowia ze strony lekarzy. Identyczne zdanie na ten temat miały też inne pacjentki. Lekarze byli życzliwi, uśmiechnięci i zawsze mieli czas dla chorych. To samo można powiedzieć o pozostałym personelu, zwłaszcza pielęgniarkach.
Żadna moja i innych prośba nie stanowiła dla nich problemu. Pojawiały się natychmiast na każde wezwanie, a także bez wezwania zawsze były wtedy, kiedy ich pomoc okazywała się niezbędna. Miłe, sympatyczne i niezwykle uczynne dla chorych, sprawdzające czy podany lek właściwie zadziałał. Poza tym zawsze miałam pewną informację o swoim stanie zdrowia. Niby to prawo pacjenta, ale zaręczam, że w innych szpitalach rzadko respektowane.
Niewątpliwie duży wpływ na samopoczucie chorego i jego powrót do zdrowia mają warunki pobytu w placówce leczniczej.
Życzyłabym wszystkim, którym zdarzy się znaleźć w szpitalu, chorować w takich warunkach jakie zapewnia KLINIKA PROMIENISTA – klimatyzacja (niezwykle istotna, zwłaszcza po operacji i podczas upałów, jakie ostatnio miały miejsce), łazienka przy każdym pokoju (szczególnie ważne dla kobiet z dolegliwościami ginekologicznymi), ładnie, czysto, wygodnie, funkcjonalnie i estetycznie.
Z dotychczasowego doświadczenia i obserwacji, wydawać by się mogło, że taka opieka i warunki pobytu w szpitalu bywają tylko w firmach i szpitalach dobrze rozwiniętych państw Europy Zachodniej i Ameryki. Okazuje się jednak, że i w Polsce tak można!
Powstaje u nas wiele prywatnych klinik. Nie wiem czy prezentują one pod każdym względem taki komfort jak KLINIKA PROMIENISTA. Myślę jednak, że Państwo macie takie rozeznanie.
Pozostaje więc tylko życzyć sobie i wszystkim potencjalnym pacjentom, aby w przypadku konieczności leczenia szpitalnego, mogli chorować w takich warunkach, jak ja ostatnio.
Wydaje się, że dużo zależy w tym względzie od Państwa. Myślę tu o podpisywaniu stosownych umów z takimi placówkami jak opisywana przeze mnie KLINIKA. Dlatego właśnie zdecydowałam się napisać ten list.
Kopię listu pozwolę sobie też przekazać do KLINIKI PROMIENISTEJ, aby w ten sposób złożyć swoje podziękowanie za wspaniałą opiekę i warunki pobytu.
Łącząc wyrazy szacunku pozostaję.